Szukaj w blogu
Najnowsze posty
Krótka odpowiedź na wrzesień 2026: marihuana rekreacyjna w Polsce nadal jest nielegalna. Posiadanie, uprawa, produkcja i sprzedaż pozostają przestępstwem w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W Sejmie leży natomiast projekt depenalizacji — i to jest coś innego niż legalizacja, o czym poniżej, bo te trzy pojęcia mylą się najczęściej.
| Pojęcie | Co oznacza | Czy dotyczy Polski |
|---|---|---|
| Legalizacja | pełne dopuszczenie wraz z regulacją rynku: legalna sprzedaż, produkcja, opodatkowanie | nie — żaden procedowany projekt tego nie przewiduje |
| Depenalizacja | zniesienie kary za określone zachowanie, np. posiadanie małej ilości — czyn pozostaje zakazany, ale nie jest karany | tak — jest projekt w Sejmie |
| Dekryminalizacja | przeniesienie czynu z prawa karnego do wykroczeń lub sankcji administracyjnych | pojęcie używane potocznie zamiennie z depenalizacją |
Ta różnica ma praktyczne znaczenie. Nawet gdyby projekt depenalizacji przeszedł, nie powstałby legalny rynek sprzedaży — nie byłoby sklepów z suszem ani legalnego źródła zakupu. Zmieniłaby się wyłącznie odpowiedzialność karna za posiadanie określonej ilości.
Projekt przygotowany przez grupę posłów, w tym Ryszarda Petru i Ewę Szymanowską, przewiduje dwie główne zmiany:
Limit posiadania. Zniesienie karalności posiadania ziela konopi innych niż włókniste do 15 gramów. Powyżej tej ilości odpowiedzialność karna pozostawałaby bez zmian.
Domowa uprawa. Dopuszczenie uprawy jednej rośliny na własny użytek — dziś każda uprawa konopi innych niż włókniste jest przestępstwem.
Osobno Sejm rozpatrywał petycję dotyczącą zniesienia karalności posiadania do trzech gramów. To odrębna ścieżka od projektu poselskiego.
Droga projektu nie była prosta. W grudniu 2025 roku Parlamentarny Zespół do spraw Depenalizacji Marihuany wstrzymał prace, wskazując na brak konsensusu politycznego i brak większości w koalicji rządzącej. Mimo to 27 marca 2026 roku grupa posłów wniosła projekt do Sejmu. 11 czerwca otrzymał on numer druku 2672 i trafił do pierwszego czytania w Komisji Zdrowia.
1 lipca 2026 roku projekt przekazano do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Jej przewodniczący zapowiadał obrady we wrześniu i wcześniejsze wysłuchanie publiczne, ale na początku września projektu nie było w harmonogramie komisji, a terminu wysłuchania nie wyznaczono. Pierwsze czytanie jeszcze się nie odbyło.
To oznacza, że sprawa jest w toku i stan może się zmienić. Datę i aktualny etap prac zawsze warto sprawdzić w wykazie druków sejmowych, a nie w artykułach — także w tym, który właśnie czytasz.
Do czasu uchwalenia zmian obowiązuje ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii. Posiadanie konopi innych niż włókniste jest przestępstwem, niezależnie od ilości.
Istnieje przy tym art. 62a, który pozwala prokuratorowi lub sądowi umorzyć postępowanie, jeżeli ilość jest nieznaczna, przeznaczona na własny użytek, a orzeczenie kary byłoby niecelowe. To jednak możliwość, a nie gwarancja — decyzja zapada indywidualnie i nie działa automatycznie.
To zupełnie osobna ścieżka, często mylona z dyskusją o legalizacji. Marihuana medyczna jest w Polsce legalna od 2017 roku — jako produkt leczniczy wydawany w aptekach na receptę z kategorią Rpw. Nie ma tu żadnej niepewności prawnej.
Zmiany, o których mowa w projekcie depenalizacyjnym, nie dotyczą pacjentów leczonych konopiami. Ich sytuacja regulowana jest przepisami o produktach leczniczych, a od listopada 2024 roku każda recepta na susz wymaga osobistego badania u lekarza. Wyjątkiem jest kontynuacja leczenia u lekarza POZ w ramach NFZ.
Osobną kategorią są też produkty z konopi siewnej o zawartości THC poniżej progu — jak susz konopny CBD czy olejki CBD. Są legalne w wolnej sprzedaży i nie mają nic wspólnego z dyskusją o marihuanie rekreacyjnej.
Waporyzatory i akcesoria są legalne i dostępne bez ograniczeń — to urządzenia przeznaczone do ziół i suszu CBD, a w terapii medycznej stanowią zalecaną formę podania. Znajdziesz je w kategoriach waporyzatory do suszu oraz akcesoria do waporyzacji.
Rekreacyjna — nie. Posiadanie, uprawa i sprzedaż pozostają przestępstwem. Legalna jest wyłącznie marihuana medyczna, wydawana w aptekach na receptę, oraz produkty z konopi siewnej o zawartości THC poniżej dopuszczalnego progu.
Nie ma procedowanego projektu pełnej legalizacji. W Sejmie znajduje się projekt depenalizacji, czyli zniesienia kary za posiadanie do 15 gramów — to co innego niż legalizacja rynku. Terminu uchwalenia nie sposób dziś podać.
Formalnie żadnej ilości — posiadanie jest przestępstwem niezależnie od wagi. Artykuł 62a ustawy pozwala umorzyć postępowanie przy nieznacznej ilości na własny użytek, ale to możliwość zależna od oceny prokuratora lub sądu, nie prawo do posiadania.
Depenalizacja znosi karę za dany czyn, ale nie tworzy legalnego rynku — sprzedaż nadal byłaby zakazana. Legalizacja oznacza pełne dopuszczenie wraz z regulacją produkcji i handlu. Polski projekt dotyczy wyłącznie depenalizacji.
Tak, w zakresie jednej rośliny na własny użytek. Obecnie każda uprawa konopi innych niż włókniste jest przestępstwem.
Na wrzesień 2026 stan jest taki: marihuana rekreacyjna nielegalna, projekt depenalizacji w komisji sejmowej po wcześniejszym wstrzymaniu prac, brak jakiegokolwiek projektu pełnej legalizacji. Marihuana medyczna to osobna, uregulowana od 2017 roku ścieżka, a produkty CBD z konopi siewnej pozostają legalne w wolnej sprzedaży. Ponieważ sprawa jest w toku, aktualny etap prac warto sprawdzać w druku sejmowym.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Opisuje stan na wrzesień 2026 roku; przepisy i etap prac legislacyjnych mogą ulec zmianie.
Marihuana medyczna jest produktem leczniczym dostępnym wyłącznie na receptę (Rpw). O rozpoczęciu i prowadzeniu terapii decyduje lekarz po indywidualnej ocenie stanu zdrowia pacjenta.